Terminarze klubów 2015
Najbliższe patronowane koncerty
Ostatnie posty na forum
Blisko Jazzu - wernisaż i koncert
Blisko Jazzu - wernisaż i koncert
Sobota, 10.11.2007, godz. 19:00, wstęp wolny
Lech Basel - fotografie
koncert jazzowy:
Stefan Gąsieniec - piano
Tomasz Basel - piano
Lech Basel słucha jazzu od lat studenckich. Płyty, koncerty, festiwale, kluby, współpraca z muzykami, z festiwalem "Jazz nad Odrą", z polskim stowarzyszeniem jazzowym, z klubem "Rura", a niedawno do tej pasji dołączyła druga: fotografia. Tak powstały "jazzografie": improwizowane zapisy emocji wysłuchane obiektywem aparatu fotograficznego. Basel tak mówi o wystawie: moja wystawę zatytułowałem: BLISKO JAZZU, bowiem ta muzyka jest mi bliska od lat. Pierwszy koncert na żywo usłyszałem we wrocławskiej filharmonii. Był to Chopin w interpretacji zespołu Novi Singers. Dzięki kolekcji płyt legendarnego portiera hotelu "Monopol" poznałem twórczość Davisa, Coltrane'a, Parkera i wielu innych wielkich jazzu z Ameryki.
Niezwykłą przygodą lat studenckich była moja działalność przy festiwalu "Jazz nad Odrą". Byłem wtedy naprawdę BLISKO JAZZU: pomagałem przy organizacji koncertów, bywałem inspicjentem, przewodnikiem i tłumaczem, barmanem w Jazz Klubie "Arka" oraz współpracownikiem działu reklamy i wydawnictw. Poznałem osobiście wielu muzyków i ludzi jazzu, bywałem na prawie wszystkich ówczesnych festiwalach w Polsce i to po obu stronach sceny. Zdobyłem też teoretyczne podstawy jazzu zdając przed Dyrektorem Programowym JnO, Wojciechem Siwkiem, egzamin ze znajomości "Encyklopedii Jazzu" Joachima Berendta.
Był i taki czas, że pracowałem w Polskim Stowarzyszeniu Jazzowym. Jeździłem na trasy koncertowe po Polsce, na festiwale, sesje płytowe. Produkowałem koszulki z jazzowymi nadrukami, naklejki, plakaty i zaliczyłem epizod menadżerski. W latach zmniejszonej aktywności moja bliskość jazzu ograniczała sie do słuchania płyt oraz radia. Po kilku latach wróciłem i teraz jestem BLISKO JAZZU dzięki nowej pasji: fotografii. I to dosłownie, nieomal bowiem większość moich zdjęć powstaje w klubie "Rura", gdzie siedzę prawie na scenie. To dzięki wyrozumiałości gospodarzy tego klubu mogły powstać te zdjęcia, to oni namówili mnie na pierwsze wystawy i umożliwili ich realizację. I za to chciałbym im raz jeszcze serdecznie podziękować.
Słuchanie obiektywem stało się moim ważnym hobby. Dało mi to, czego zawsze zazdrościłem muzykom: emocje tworzenia i możliwość szukania sztuki, także w sobie samym. Jestem fotografem pasjonatem i samoukiem, nie dysponuję jakimś wyrafinowanym sprzętem, większość pokazywanych tu zdjęć powstała skromnym aparatem Canon A95. A za najciekawsze w tej przygodzie uważam poznawanie ludzi: muzyków, fanów jazzu, pasjonatów fotografii...
Komentarze
| Nikt jeszcze nie komentował tej strony. |

© 2008.