User:
Hasło:
   Zapamiętaj mnie
 
 
> Szybka rejestracja
> Zapomnialem hasla

+ Dodaj koncert, wydarzenie


Najbliższe patronowane koncerty

Losowi użytkownicy

Evelinelyf Teorrred
fabiany39i podsomak9
untal887 lebortyk8

Reklama





96PROJECT w Bezsenności

koncert
Dodany przez: d0ti, dnia 2011-03-14 Przeczytano 267 razy.

96PROJECT  w Bezsenności

Data: 2011-03-16      Klub: Bezsenność

96PROJECT 16.03.11. godzina 20 Bezsennośc bilety 10 zł

Muzyka 96PROJECT to powrót złotego, rockowego brzmienia lat 90′ w nowym wcieleniu,
nowoczesny, niezwykle energetyczny rock luźno inspirowany klasyką czadowego grania.

96Project to zespół założony w 2004 roku przez Marcina Limka i Piotrka Matysiaka,
muzyków sesyjnych i producentów muzycznych odpowiedzialnych między innymi za albumy
takich zespołów jak: Ira, Carrion, Lustro, Alice Tea i innych.

Sama idea wspólnego grania powstała już w 2003 roku, jednak początkowo miał to być
projekt muzyczny (stąd nazwa) zapraszający do współpracy cenionych wokalistów i muzyków.
Dopiero, gdy po próbnych sesjach w studiu nagraniowym muzycy zaproponowali stałą
współpracę wokaliście Maćkowi Prusińskiemu, 96Project stał się zespołem. Jesienią 2006 roku
do zespołu dołączył basista Łukasz Damm. Autorem wszystkich kompozycji jest Marcin Limek,
natomiast twórcą tekstów - zaprzyjaźniony z zespołem Robert Cox.

Mam   do rozdania 5 podwójnych wejściówek - chętni niech piszą do nas maila z imieniem i nazwiskiem w treści.





Pierwszy singiel zespołu, „Na znieczuleniu”, zdobył popularność wśród słuchaczy Radia
WAWA i przez kilka tygodni utrzymywał się na szczycie listy przebojów. Na festiwal w
Węgorzewie w 2005 roku 96 PROJECT został zakwalifikowany w konkursie ostatniej szansy,
robiąc duże zamieszanie swoim występem. Jesienią 2006 roku grupa została zaproszona do
programu „Kuźnia talentów” w regionalnej TVP3. W 2007 roku na festiwalu Top Trendy Debiuty,
głosami publiczności zespół zajął II miejsce.

W lutym 2011 roku ukazała się pierwsza płyta zespołu: Mind Control TV




Skład zespołu:
Piotrek Matysiak (drums);
Marcin Limek (guitars);
Maciek Prusiński (vocals);
Łukasz Damm (bass).

Recenzja płyty:

Od pierwszych, porywających taktów "Hypertension" słychać, że Nine Six Project to bezczelny,
ale jakże zbawienny dla fanów klasycznego, rockowego walnięcia anachronizm. Zespół ma
jednak najwyraźniej w odwrotności nosa panów krytyków i ich nieuniknione porównania do
epigonów grungowego grania. I słusznie. Anachronizm to bowiem, jak się okazuje, pozorny.
Czemu? O tym za chwilę, a właściwie teraz.

Żyjemy w czasach, gdy niezliczone młodociane składy próbują sprzedać towary rockopodobne
pod butikową fasadą i pleksiglasem wabiącym fanki Hanny Montany. Co bardziej ambitni z
nich, podążając za kuszącą perspektywą stworzenia czegoś odkrywczego, pompują klasyczne
riffy elektronicznymi sterydami. Klasycy dla odmiany gonią na ogół własne ogony. Chris Cornell
kombinuje na boku z raperami lub odgrzewa wczorajsze zupy, a Pearl Jam i Alice In Chains
robią to samo co od lat, też nieźle, tylko że jakby mniej spektakularnie.

W tej sytuacji taki album jak "Mind Control TV" to po prostu rzadko osiągalne trafienie do
utęsknionego środka :) Złote rockowe brzmienia lat 90' powracają tutaj w nowym wcieleniu.
Słuchając płyty nachodzi refleksja, czy to nie wtedy właśnie osiągnięto doskonałość w
uwalnianiu ekspresji wieku nieskończonego dojrzewania przy pomocy przesterowanych gitar? A
poza tym, czy tylko Jack White czy Twin Shadow mają prawo do bezwstydnego, choć
twórczego odgrzewania tego, co najlepsze w kolejnych dekadach historii rocka?

Całkiem prawdopodobne, że jest na tej płycie kilka kompozycji, które dwadzieścia lat temu
wydane i wypromowane przez znaczącą wytwórnię za oceanem wprowadziłyby Nine Six Project
do klasyki rocka. Wydane teraz, mogą za to zwrócić uwagę bardzo wielu fanów, w bardzo
różnym wieku. Tych fanów, którzy czekają na czadowe i hymnotyczne numery do śpiewania i
wariactwa na imprezach czy koncertach. Oprócz wspomnianego "Hypertension" skutecznie
hymnotyzują "Lifephobia", "Ladyjail" czy choćby "My Cause For Life". Do stanu stabilnego
krążenia przywraca odbiegający nieco od reszty i kończący płytę "Here", typowy i klimatyczny
zamykacz większej całości.

Są tu jeszcze dwa atuty, o których nie wypada nie wspomnieć. To doskonała produkcja oraz
wyśmienity, dystansujący słowiańską angielszczyznę wielu krajowych frontmanów wokal Maćka
Prusińskiego. "Na znieczuleniu", jedyny kawałek z polskim tekstem na tej płycie (też
potencjalny radiowy hit) brzmi w zasadzie jak dowód na to, że zespół faktycznie jest z Polski.
Można się zastanawiać, czy jeden to nie za mało na podbój krajowego poletka glorii i chwały...
Tylko po co? Z analizy materiału wynika nad wyraz, iż chłopaki kolejnym Feelem być nie chcą i
że interesuje ich raczej bezkres tego, co za horyzontem.
 

Link: http://www.megatotal.pl/megatunes/nine-six-project.html

Komentarze

»
Opinie na temat wydarzenia.
Nikt jeszcze nie komentował tej strony.

Dodaj komentarz

»
Podziel się swoją opinią.
Nick:
Musisz wypełnić to pole
E-mail:
Musisz wypełnić to pole
Komentarz:
Musisz wypełnić to pole

Musisz wypełnić to pole