Warning: mysql_result(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/hendryko/www/wrock.pl/include/class/meta.class.php on line 98
Relacja Wrocław Rock Portal
User:
Hasło:
   Zapamiętaj mnie
 
 
> Szybka rejestracja
> Zapomnialem hasla

+ Dodaj koncert, wydarzenie


Najbliższe patronowane koncerty

Losowi użytkownicy

Peterpmq Clarissavwx
tycugala1972 Rafaelksy
bolgans39 Paz164

Reklama





Koncert T.love we Wrocławiu - relacja

Dodany przez: Adam Palacz , dnia 2008-01-03 Przeczytano 2300 razy.


Data: 12 grudnia 2007
Miejsce: Wrocław, klub Alibi
Zespoły: T.Love

Trzeci raz miałem okazje ujrzeć koncert T-Love. Dwa poprzednie były gigami na juwenaliach, czyli: wielki tłum nie tylko studentów i niekoniecznie trzeźwych, dużo piwa, dużo kurzu, mała widoczność itd. Koncerty może i były fajne, ale co impreza w klubie to w klubie.

Samo Alibi jest fajnym miejscem na koncert. Remont i zmiana wystroju sprzed kilku lat wyszły knajpie na dobre. Jedynie zmiana targetu klienteli nie. Wydawało się, że wśród licznej publiki tego wieczoru było sporo osób przypadkowych, którzy chyba nie wiedzieli, że koncert rockowy to nie dyskoteka i przychodzi się na niego w innym celu i prezentuje inny styl zachowania. Miejsca dla publiczności dużo. Scena wysoko, więc widoczność dobra jedynie miejsca trochę mało. Przed gwiazdą wieczoru miał wystąpić wrocławski Dust Blow, który jednak tego dnia nie pojawił się. Szkoda, bo bardzo liczyłem na ich występ, zwłaszcza w kontekście ich przygotowywanej nowej płyty. Na placu boju pozostał, więc sam T-Love.

Koncert rozpoczęli od razu ostro. Przez cały wieczór rock’n roll królował w klubie. Nagłośnienie świetne. Dobrze było wszystko słychać niemal w każdym zakątku klubu. Muniek pełen energii w znakomitej formie. Szalał na scenie z mikrofonem jak młodzieniaszek. Kiedyś w programie Kuby Wojewódzkiego Manuela Gretkowska naczelna feministka RP i nowy autorytet moralny postępowej części społeczeństwa powiedziała, że Muńka nie lubi, bo jest taki polski, wieśniacki i nieświatowy. A ja się cieszę, że on taki jest. Tyle lat a z gościa płynie tyle energii niczym z wulkanu. Po wielu latach grania i statusu gwiazdy nie popadł w manierę taką jak Kazik Staszewski, Maciej Maleńczuk lub Krzysztof Grabowski z Pidżamy Porno. Nie stracił nigdy dzięki jego „wieśniactwu”, „polskości” i „nieświatowości” mocy twórczej i autentyczności. Gdy patrzę na jego wygibasy na scenie nie widzę tylko śmiesznego starszego pana, który nie może pogodzić się z upływem czasu i tym, że dzisiaj najlepsze lata ma za sobą a jedyna jego publika są gimnazjaliści. Muniek, wielki szacunek za to!

Repertuar tego dnia stanowiła mieszanka największych przebojów grupy. I tak dało się miedzy innymi usłyszeć: Ajrisz, Autobusy i tramwaje, IV L. O., Potrzebuje wczoraj, Bóg, King, Jest super, Karuzela, Anty, Nie, nie, nie, Na bruku i wiele innych. Publiczność licznie wypełniająca Alibi bawiła się doskonale. Więcej takich koncertów.

Adam Palacz.


Autor: Adam Palacz

Komentarze

»
Opinie na temat wydarzenia.
Nikt jeszcze nie komentował tej strony.

Dodaj komentarz

»
Podziel się swoją opinią.
Nick:
Musisz wypełnić to pole
E-mail:
Musisz wypełnić to pole
Komentarz:
Musisz wypełnić to pole

Musisz wypełnić to pole